wtorek, 6 listopada 2012

Rozdział 7

Oczami Holly

- Siema Lex, a gdzie Ryan? - Rzucił Chris.
- W łazience, załatwia poważne sprawy... - Odpowiedziała dziewczyna.
- Chętnie bym się do niego przyłączył. - Uśmiechnął się.
- Jak chcesz to idź.
Ryan wrócił i zaczęliśmy rozmawiać na różne tematy, byłam trochę inne, bo nie mogłam przyswoić tej myśli o Chrisie, że on jest tym gejem, nie docierało to do mnie i nie wiem czy kiedykolwiek dotrze. Wszystko byłoby super, ale wróciła moja mama.
- Holly, odprowadź gości, a potem chodź do mnie, musimy porozmawiać.
- Nie?
- Przestań. Zaraz chcę Cię widzieć na dole w salonie. - Stanowczo odparła kobieta.
- Chcieć to nie znaczy móc. - Odpowiedziałam.
Nie lubiłam się z nią kłócić, ale nie będzie wyganiała moich przyjaciół, bo jej się tak podoba. Zresztą ja nie miałam z nią o czym rozmawiać.
- Masz 5 minut. - Oznajmiła i wychodząc trzasnęła drzwiami.
- Ej! Musimy się stąd wyrwać, bo ona mi nie da spokoju.
Na szczęście przy moim oknie była krata, na której rosły jakieś kwiaty, tak więc spokojnie mogliśmy zejść. Wsiedliśmy do pierwszego lepszego autobusa i odjechaliśmy.
- Holl, a właściwie dokąd jedziemy? - Zapytał Ryan.
- Tym busem dojedziemy do Centrum Handlowego, tam coś się ogarnie. - Odpowiedziałm.
Po 20 minutach byliśmy na miejscu. Udaliśmy się do KFC i nagle Lex krzyknęła:
- Kurwa no!
- Co jest? - Zapytałam.
- Idą te debile z prywaciarza.
Spojrzałam na każdego z nich osobna, widać była że ostro wozili się i uważali za wspaniałych, chociaż wcale tak nie było.
- Witaj kochana współlokatorko ławki. - Zaczął Harry.
- Wyjdź. - Powiedziała dziewczyna.
Harry i jego banda nie odpuściła i nadal nad nami stali. Jak narazie ja, Chris i Ryan się nie wtrącaliśmy.
- Lex, nasz pocałunek był wspaniały, co ty na to aby wypróbować resztę ciała? Z tego co wiem łazienki są tu duże. - Uśmiechnął się, po czym złapał za ramiączko od stanika, naciągnął je i puścił.
Ryan, nie wytrzymał. Wstał i z pięści przywalił Harremy w twarz. Chłopak upadł, ale natychmiast się podniósł. Nie chciał wyjść na ofermę dlatego oddał Ryan'owi kopiąc go w brzuch. Smith, przewrócił chłopaka, usiadł na nim i dawał mu serię boksów w twarz. Nie widziałam w tym nic złego, ale ochrona wkońcu nas dorwała.
- Co się tu dzieje?! Chłopcze, natychmiast przestań!
Ochroniarz złapał Ryana za ręce i podniósł. Spisał każdego z nas i wezwał policję. Co za idiota, przecież to mała bójka i wyrównanie rachunków, masakra. Policja każdego po kolei odwiozła do domu. Zadzwoniłam do mieszkania, niestety drzwi otworzyła mama.
- Dziecko tak się martwiłam! Ostatni raz odwalasz takie akcje!
- Mamo już spokojnie.
- Dzień dobry, komisarz Vastan się kłania. - Wtrącił się policjant.
- Witam, mogę w czymś pomóc?
- Znaleźliśmy Pani córkę w Centrum Handlowym z Ryan'em Smith'em, Chrisem Redson'em i Lexi Clarke. Holly naszczęście nic złego nie robiła, jedynie Ryan wdał się w bójkę z jakimś chłopakiem, imienia mi nie podali. Dostałem nakaz na odwiezienia jej do domu.
- Rozumie, dziękuję. - Oznajmiła Emma. - Coś jeszcze? - Zapytała spokojnie.
- Nie już nic, dziękuję Dobranoc.
Mama zamknęła drzwi i trzymając mnie za ręke zaprowadziła do salonu.
- No kochana, może mi wytłumaczysz co ty takie odwalasz?
- Ja? Nic mamusiu.
- Nic? Palisz Marihuanę, wagarujesz, nie słuchasz mnie i zrobiłaś się jakaś chamska.
- No wiesz co, ja chamska?
- Owszem. Nie mam siły na rozmowę z Tobą, ale proszę Cię, oddaj mi całe te zielsko.
- Nie mam takiego zamiaru.
- Holly, bo sama je znajdę.
- To se szukaj i tak nie znajdziesz, a poza tym nie tylko w domu to mam.
- Sprzedajemy Cygana.
- Co?! Co ty w ogóle do mnie mówisz?
- Tak, sprzedamy go jeżeli nie oddasz Marihuany. - Skończył rozmowę, masz czas do jutra a teraz idź się uczyć.
On jest nienormalna, nie dość, że zabrania mi się spotykać z przyjaciółmi, chce mi zabrać moje jaranie to jeszcze mojego konia sprzedać. Chory człowiek, miałam jej wtedy tak dość, że na pewno nie usiadłabym do książek. Zrobiliśmy z Lexi, Chrisem i Ryan'em konferęcję na skypie.
- Hej właśnie, ja i Ryan chcieliśmy wam coś powiedzieć. Otóż zaczęliśmy chodzić.
- Gratuluję! - Odrzekłam.
No ale przypomniało mi się, że Chris kocha się w Ryna'nie, dlatego chciałam usłyszeć jego reakcję.
- No Chris, a ty co nic nie mówisz? - Zapytał Ryan.
- Nie no super. - Odpowiedział.
- Coś w nie humorze jesteś?
- Wszystko ok, muszę iść. Siema.
Chłopak się rozłączył, a ja napisałam mu sms "Ej wszystko spoko? Wiem, że jesteś załamany, ale Ryan nie jest gejem...", po krótkim czasie odpisał mi "Jakoś dam sobie radę"
- Holly, wiesz o co mu chodzi? - Zapytała Lexi.
Kurwa no to miałam problem, okłamać przyjaciółkę czy nie? No ale obiecałam Chrisowi, że narazie nikomu nie powiem, to jego decyzja kiedy oni się o tym dowiedzą.
- Nie, raczej nie wiem. Pewnie źle się poczuł czy coś albo nie jest "za" twoim związkiem z Ryanem.
W sumie powiedziałm trochę prawdy, więc nie miałam tego na sumieniu.
- Ok, idziecie  jutro do szkoły? - Zapytała ponownie.
- Ja muszę, mama mi robi piekło w domu.
- A ty Ryan?
- Zobaczymy czy uda mi się wstać. Ej laski ja lecę. Kocham Cię Lex, Ciebie też Holly, ale tak po przyjacielsku.
- Narazie. - Odpowiedziałam. - Ja Ciebie też.
Z Lexi gadałyśmy jeszcze kilka godzin, aż w końcu postanowiłam się umyć i pójść coś zjeść. Rodzice już wstali, dlatego po cichu wzięłam sobie kromkę chleba, rzuciłam na nią szynkę i poszłam się myć.
O godzinie 2.40 leżałam już w łóżku. Trochę bałam się o konia, bałam się o to co będzie z Chrisem, no i bałam się oczywiście o relacje z mamą.

13 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. ZAJEBIŚCIE SUKI! <3 <3 macie tydzień na spłatę siana pozdrówka nara

    do chrisa: masz zamiar powiedziec swoim przyjaciolom o tym ze jestes gejem? boisz sie ich reakcji? jak myslisz jaka ona bedzie?

    xx <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w następnym rozdziale jest wszystko wyjaśnione, a co do Ryana to nie wiem czy mu o tym powiem. - Chris

      Usuń
    2. to pewnie bedzie ci strasznie ciezko... trzymac tak to wszystko w sobie... WIEDZ ZZE JA CIE KOCHAM H3H3 <3

      Usuń
  3. uwielbiam ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest świetny, zaskoczyłyście mnie z tymi dwoma rozdziałami :3 Dobra, mniejsza, ide czytać następny ^^
    @_karolaaa_

    OdpowiedzUsuń
  5. ymmm .
    świetny rozdziaaał ! ♥
    asiaa1Dkiss

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym serdecznie zaprosić do siebie na kolejny rozdział! -> http://butilllovethemendlessly.blogspot.com /Mam nadzieję, że wyrazisz swoją opinię, a jak się spodoba to zaobserwujesz mój blog! ♥

    OdpowiedzUsuń