wtorek, 25 grudnia 2012

Rozdział 18

- Oczami Lexi -

Holly wszyła ze szpitala, cieszę się, ale... Ta, jak zwykle jakieś  "ale".. Sama nie wiem co mam robić, co myśleć i.. ugh.. Czego ja sama kurwa chce? Haa dobre, gdybym to ja jeszcze wiedziała.
I kolejny poniedziałek. Wstałam o 7 i zaczęłam się szykować, poranny fajek i gotowa ruszyłam do szkoły. Włożyłam słuchawki do uszu, puściłam Crew Love (Drake ft. The Weeknd) i szłam przed siebie. Wsłuchując się w lekki głos wykonawcy aż przechodziły mnie ciarki. Chyba o czymś zapomniałam.. A tak! Chcesz pewnie wiedzieć co działo się po tym jak Harry pokazał mi zdjęcie? Otóż nic.. A z resztą teraz to już nie ważne, jesteśmy znajomymi i jest dobrze, chyba.. Przekroczyłam bramę szkoły w której przywitał mnie Felix, uśmiechnęłam się do niego i poszłam na pierwszą matematykę. Nienawidziłam jej ale cóż.. Wchodząc przez przestronne drzwi wprowadzające na hol usłyszałam głośny dzwonek.
- Kurwa znowu się spóźnię.. - powiedziałam po cichu sama do siebie.
Tak jak zwykle, musiałam wziąć jeszcze książki z szafki którą miałam na drugim końcu holu. Pobiegłam szybko i wyjęłam z niej potrzebne rzeczy po czym pokierowałam się w stronę sali matematycznej. Zapukałam i weszłam mówiąc:
- Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie.
I usiadłam koło Harrego jak zawsze. Dziwne, że byłam taka miła? Tak, dziwne. Ale dziś miałam dobry humor, raczej nic ani nikt nie mógł mi go zepsuć, sama nie wiem dlaczego.
- Lex nie uwierzysz. - usłyszałam głos Malika który odwracał się w stronę naszej ławki.
- Co jest? - spytałam.
- Liam przylizał się z Holly.
- Co ty pierdolisz! - zdziwiłam się. - Nic mi nie mówiła.
- Haa, takie newsy tylko od nas skarbie. - puścił mi oczko i odwrócił się.
Przez całą lekcje Styles nie odezwał się do mnie słowem, więc ja również się nie wychylałam. Nie wiem co mu jest bo wcześniej było dobrze, jednym słowem " chuj go wie". Zadzwonił dzwonek a wszyscy jak poparzeni wyszli z klasy. Stanęłam przy swojej szafce i podeszli do mnie chłopcy, ale nie było z nimi Harrego. Przywitaliśmy się i zaczęłam.
- Gratuluję Liam, jeszcze nikomu nie dało się tak zbajerować Holly. - zaśmiałam się.
- A no dzięki dzięki. - odwzajemnił.
- Uu, chyba Harold ma nową zdobycz. - powiedział ironicznie Louis.
Popatrzyłam w jego stronę i stał z jakąś platynową suką, a we mnie się zagotowało. Ale czemu? Przecież ja.. my.. nie... kurwa! I ta cała nienawiść do niego powróciła. Miałam ochotę mu wyjebać i jeszcze patrzył na mnie z taką premedytacją przytulając ją.
- Zobaczymy na jak długo.. - powiedziałam oschle i trzasnęłam szafką, aż większość na mnie popatrzyła.
I zaczęła się kolejna lekcja, po niej następna, aż w końcu długa przerwa.
- Zayn idziemy zapalić? - zapytałam wychodząc z sali chemicznej.
- Taaaaak! - krzyknął chłopak.
Wyszliśmy z budynku i poszliśmy usiąść przy "naszym" stoliku. Wyjęliśmy z Malikiem po papierosie i okazało się, że nie ma on zapalniczki, więc podzieliłam się. Siedzieliśmy tak i gadaliśmy, ale niestety "ktoś" nam przeszkodził. Tak oczywiście, że to był Harry.
- A ty co? Już po randce? - zachichotał Niall.
- Taa.. - odparł. - Wiesz co Lexi? Chujowe masz te włosy jednak. - uśmiechnął się szyderczo.
- A ty twarz. - odpowiedziałam uśmiechając się tak samo jak on.
- No nie.. Znowu zaczynacie? - przewrócił oczami Liam.
- Właśnie, idź do tej swojej laseczki. - dodałam.
- A czyli to cie boli? Że już kogoś sobie znalazłem?
- Nic mnie nie boli, ale ciebie zaraz może.
- To o co Ci chodzi? - dopytywał.
- O nic. - powiedziałam i wstałam z ławki, w tym momencie wpadła na mnie jakaś ziomka. - Uważaj trochę kurwa. - uniosłam głos.
- Ty byś mogła. - odpowiedziała dziewczyna, spojrzałam na nią i okazało się, że to nowa laska Harrego.
- Nie mogę. Coś jeszcze masz do powiedzenia? - buzowało we mnie.
- Nie będę traciła na ciebie czasu. - machnęła ręką.
Wtedy już nie wytrzymałam, coś we mnie pękło. Złapałam ją za kołnierzyk i przyciągnęłam do siebie patrząc prosto w oczy.
- Słuchaj koleżanko, chyba nie wiesz do kogo zaczynasz, więc radzę Ci się zastanowić zanim coś zrobisz.
- Zostaw ją. - wszedł między nas Styles.
- Oboje siebie warci. - dodałam i odeszłam a za mną wstał Niall.
- Lexi czekaj! - krzyknął dobiegając do mnie.
- Jak on mnie wkurwia! - stanęłam.
- Co Ci tak na nim zależy? - zapytał blondyn.
- Sama chciałabym to wiedzieć, chyba już konkretnie mnie pojebało. - powiedziałam i dostrzegłam, że loczek przytula dziewczynę i patrzy na mnie. - Sorry Niall. - dodałam, przyciągnęłam niebieskookiego do siebie i pocałowałam. Czułam wzrok wszystkich dookoła, ale musiałam to zrobić, niech nie myśli frajer, że jest lepszy. Oderwałam się od niego i z premedytacją uśmiechnęłam wrednie w stronę Harrego , a on stał jak wryty, chyba się tego nie spodziewał.
- Chodź. - złapałam Horana za rękę i poszliśmy do budynku, gdzie zaraz weszliśmy do kanciapy woźnego. Zamknęłam drzwi na klucz i westchnęłam.
- Co to miało być? - mówić zdziwiony.
- Sorry, chciałam mu pokazać, że nie jestem gorsza bo kurwa gwiazdorzy.. Ale, to było fajne. - uśmiechnęłam się w stronę chłopaka.
- Nie powiem, że nie. - też się uśmiechnął.
- Czyli nie jesteś zły?
- Jak można być złym, że ładna laska cie pocałowała?- zaśmiał się.
- To dobrze.. Ładna laska? - skrzywiłam się.
- Tak Lex.
- Dobra, dziś jestem miła, więc nie skomentuję tego. - pokazałam ząbki. - Chodź ze mną w jego miejsce, zerwijmy się z tej budy.
- Dla mnie spoko.
- No to goł. - otworzyłam drzwi i skierowaliśmy się w stronę wyjścia ze szkoły.
Oczywiście przy bramie stał Felix.
- A wy gdzie? - spytał dumnie.
- Wypuścisz nas? Proszę....
- Lexi.. - przewrócił oczami.
- Proszę no.. - ciągnęłam.
- Jak prosi, to ważne, nie często to robi. - wtrącił blondyn śmiejąc się.
- Gdzie chcesz go porwać? - zwrócił się do mnie pokazując na Nialla.
- W takie jedno ważne dla mnie miejsce.
- W jakie? - zapytał Horan.
- Zobaczysz. - uśmiechnęłam się do niego.
- Dobra, ale to ostatni raz. - powiedział ochroniarz.
- Jasne jasne. - zaśmiałam się. - Dzięki Felix. Do jutra. - pomachałam mu i wyszliśmy z terenu szkoły.
Szliśmy jakieś 3 minuty bez słowa, aż blondyn się odezwał.
- Gdzie ty mnie prowadzisz?
- No zobaczysz...
- Ważne dla ciebie miejsce?
- Tak, a co myślisz, że jestem bezduszna i siedzę w jakimś rynsztoku?
- Na początku jak cie poznałem to tak myślałem. - wybuchnęliśmy śmiechem. - Nie no a tak serio, to daleko jeszcze?
- 20 minut wolnym kroczkiem.
- Wow, ale zajebiście. - mówił żartobliwie pokazując kciuk do góry.
- Idiota. - zaśmiałam się.
- A no dzięki, dzięki. - odparł i objął mnie rękę przez szyję.
- Nie wiedziałam, że taki wariat z ciebie. - popatrzyłam na niego.
- Sporo rzeczy jeszcze o mnie nie wiesz.
Jeszcze jakiś czas szliśmy aż w końcu dotarliśmy do celu.
- No i jesteśmy. - pokazałam ręką wielskie drzewo na tak zwanym "odludziu", na którym powieszona była opona samochodowa na grubym sznurku. Chłopak stał zszokowany wpatrując się w tej piękny widok
- Czego tak stoisz? Idziemy. - pociągnęłam go lekko za rękę.
Usiadłam na oponie a Niall popchnął nią żebym mogła się na niej pobujać.
- Dlaczego to miejsce jest dla ciebie takie ważne? - przerwał cieszę.
- Bo fajnie tu. - uśmiechnęłam się. - Nie no tak serio, to przychodzę tu jak mam czas żeby się zregenerować. To takie moje miejsce, nikt o nim chyba nie wie oprócz Holly, ale ona chyba już nawet o nim nie pamięta.
- Ej Lexi, a co z tymi twoimi przyjaciółmi? - zapytał.
- Z Ryanem i Chrisem?
- No.
- Z Ryanem nie wiem, nie odzywał się do mnie, i bardzo dobrze, a z Chrisem chyba wszystko spoko, pisał ostatnio, że jakoś leci i mówi, że nie jest już gejem.
- Tak szybko mu się zmieniło?
- Widocznie.. Wiesz czego mi szkoda?
- Czego? - popatrzył na mnie.
- Że wszystko się tak rozjebało.. Nasza paczka, kiedyś byliśmy nierozłączni, wszędzie razem i żeby tylko wjebać się na jakiś przypał. Ufałam im..
- A nam ufasz?
- Tobie tak.
- A reszcie? - dopytywał.
- Wiesz.. Z Louisem nie mam takiego dobrego kontaktu, tak samo i Liamem, ale wiem, że to dobry chłopak jeśli tak przyciąga do siebie Holly. Zayn to Zayn, kolega na fajka ale dobry kumpel, można z nim porozmawiać. A Harry.. On jest dziwny.
Niall się zaśmiał.
- Lubie go, ale chyba za bardzo.
- Podoba Ci się?
- Sama już nie wiem. Ciągnie mnie do niego tak jak do Zayna, ale tak na prawdę nie wiem czego chce. Chociaż już wiem..
- Tak? Więc czego?
- Spokoju... - powiedziałam i odchyliłam trochę głowę w tył, mocno się trzymając i bujając.
Chwilę się jeszcze tak pohuśtałam i zatrzymałam się, zeszłam z opony i stanęłam na przeciwko Horana.
- Dzięki.. - zaczęłam.
- Za co?
- Że jesteś i, że mogłam z tobą tak pogadać na lajcie i od serca.
- Zawsze do usług.
- Ale ostrzegam. - powiedziałam.
- Przed czym?
- Przede mną, nie zakochuj się we mnie.
- Okej. - zaśmiał się i przytulił. - Przyjaciele?
- Tak, ale tacy.. prawdziwi. I obiecaj, że jeśli coś do mnie poczujesz albo ja do ciebie to powiemy sobie o tym.
- Obiecuję. - odpowiedział.
Siedzieliśmy pod ogromnym drzewem i gadaliśmy już ponad godzinę, ale wciąż było nam mało.
- A może on się zmieni. - mówiłam.
- Harry? - parsknął śmiechem. - On się chyba nigdy nie zmieni, ale widzę, że ty chyba tego chcesz.
- Chce.. Kurwa już nie wiem, serio mnie do niego ciągnie, może.. gdyby poznał jakąś dziewczynę i na prawdę się w niej zakochał coś by się w nim odezwało, jakaś jego dobra strona.
- Zakochał się w tobie.
- Co? Skąd Ci to przyszło do głowy? - zdziwiłam się.
- Mówił mi to.. To znaczy Louisowi, ale Lou powiedział mi. - powiedział chłopak.
- Ta i dlatego ma teraz kolejną...
- Lex nie możesz być na niego zła, bo tak na prawdę to ty mu dałaś tak jakby kosza, ale myślę, że on to robi żeby wzbudzić w tobie zazdrość.
- Myślisz?
- No przecież sama widziałaś jak spojrzał na ciebie jak mnie pocałowałaś.
- Może i tak, ale nie wydaję mi się żebyśmy mogli być razem, chociaż.. Jak byliśmy tylko we dwoje to normalnie rozmawialiśmy ze sobą, bez jakiś wrednych docinek czy czegoś, był normalnym, słodkim chłopakiem.
- Oj Lexi.. Chyba ktoś tu się zauroczył. - uśmiechnął się.
Przerwał nam niestety telefon Nialla. Chłopak spojrzał na niego i zobaczył, że dzwoni do niego Harry. Odebrał szybko i wziął na głośnomówiący.
- Halo? - zaczął blondyn.
- Cześć.. Słuchaj Niall czy ty i Lexi.. no wiesz, jesteście ze sobą? - pytał Styles.
Chciałam zacząć się śmiać, dlaczego? Dlatego, że nie spodziewałam się, że może o to zapytać, może jednak to co mówił Horan nie było takie głupie?
- Nie.
- To dlaczego cię dziś pocałowała? - ciągnął loczek.
- To może jej się o to zapytaj?
- Nie..
- Dlaczego? - mówił niebieskooki.
- Głupio mi.. Znowu dziś zacząłem, sam nie wiem dlaczego.. Nie mogę zdzierżyć tego, że ona mnie nie chce.
Ja siedziałam jak wryta z oczami wlepionymi w ekran komórki. Czy on to naprawdę powiedział? Niewierze po prostu.. Niall spojrzał na mnie ze wzrokiem "a nie mówiłem?". I szybko szepnął mi do ucha.
- Powiedz mu.
Nie wiedziałam czy to dobry pomysł, ale...
- Chce cie. - powiedziałam cicho.
- Co? - zapytał zszokowany zielonooki. - Czy to.. Lex.. Słuchaj, ja..
- Spotkajmy się. - dodałam przerywając mu.
- Kiedy i gdzie? - słyszałam tą nutkę nadziei w jego głosie.
- Za jakieś 40 minut w Starbucks'ie.
- Jasne, będę. To.. pa. - powiedział niepewnie.
- Narazie.. - odparłam.
Niall rozłączył się i schował telefon do kieszeni.
- Mówiłem, no kurwa mówiłem. - śmiał się.
- A co z tą blondyną?
- Mówię Ci Lex, to tylko przykrywka, on cie kocha.. to znaczy tego nie wiem, ale podobasz mu się. Sama widzisz jak zareagował jak się odezwałaś.
- To idziemy? - spytałam.
- Odprowadzić się?
- Tak. - uśmiechnęłam się, przytuliłam do blondyna i szliśmy w stronę kawiarni w której umówiłam się z Harrym.
Kiedy już dotarliśmy pod kawiarnię pożegnałam się z Niallem całusem w policzek i weszłam, widziałam już Harrego siedzącego przy oknie przebierającego nerwowo palcami. Podeszłam niepewnie bez słowa i usiadłam na przeciwko niego.
- Hej.. - powiedział pierwszy.
- Hej.. - odparłam.
- Chcesz prosto z mostu? - zapytał.
- Tak.
- Dobra.. Dlaczego go dziś pocałowałaś skoro nie jesteście ze sobą?
- Mam być szczera?
- Jak najbardziej. - odpowiedział stanowczo.
- Nie chciałam być gorsza.
- Od kogo? - zdziwił się.
- Od ciebie, chciałam Ci pokazać, że ja też mogę mieć kogoś tak jak ty.
- Lexi.. - złapał mnie za ręce leżące na stole i popatrzył mi prosto w oczy. - Zrobiłem to żeby wzbudzić w tobie zazdrość i jak widać podziałało, ale jak powiedziałaś mi przed tym szpitalem, że jak na razie nic z tego to.. - nie dokończył bo w tym momencie go pocałowałam.
Kiedy już się od siebie oderwaliśmy chłopak ponownie spojrzał mi w oczy i powiedział.
- Czyli...
- Na prawdę chcesz to usłyszeć? - zmarszczyłam czoło.
- Tak.
- Podobasz mi się. - powiedziałam niechętnie.
Dlaczego niechętnie? Bo nie chciałam się za bardzo do tego przyznać.
- Chcesz spróbować? - tym razem ja zaczęłam.
- No wiesz, zależy czego. - uśmiechnął się cwaniacko przejeżdżając kciukiem po swojej brodzie.
- Nimfoman. - parsknęłam śmiechem.
- No wiesz przecież, że chce. - mówił już poważnie.
- Dobra, ale nie zrań mnie bo rozjebie Ci tą ładną mordkę.
- Nigdy. - i znowu mnie pocałował.
Jeszcze chwilę pogadaliśmy i wyszliśmy kierując się w stronę mojego domu trzymając za ręce.
- Na prawdę zależy mi na tobie. - powiedział zielonooki.
- Mi na tobie też. - odparłam i dałam mu buziaka. - Kiedy powiemy reszcie? - dodałam.
- Sami się zorientują.
- Ale.. - przerwał mi.
- Chodzi o Zayna? - spytał.
- O wszystkich, ale o niego chyba najbardziej.
- Będzie musiał to jakoś przeżyć.. i nie gadajmy już o Zaynie, bo teraz jesteśmy tylko my. - objął mnie ramieniem całując w czoło.
- Zmieniłeś się. - uśmiechnęłam się.
- Ty tak na mnie działasz. - powiedział i odwzajemnił gest.
Dziwne nie? Jak dwie osoby które się nienawidziły mogą być teraz ze sobą, tym bardziej, że mamy takie same zawzięte charaktery. Ale wiem jedno.. Zależy mi na nim i wiem, że jemu na mnie też. Na prawdę się zmienił, przynajmniej w moim odczuciu, jak mówił o uczuciach i jak mi jest teraz okazywał. Czas się przyznać.. Ja Lexi Clarke chyba się zakochałam..



Dobra, więc dziękujemy na ponad 12 tyś. odwiedzin i dużo miłych komentarzy. To na prawdę bardzo dużo dla nas znaczy! Przepraszam w imieniu Holly, że tak długo nie dodawała, ale my też mamy życie prywatne i sami wiecie jak to nieraz bywa. Jeszcze raz dziękujemy i zapraszamy do komentowania i polecania naszego bloga. Możecie oczywiście zadawać pytania bohaterom! ZAPRASZAM! - Lexi 

37 komentarzy:

  1. *___* zajebiste! czytałam to z takim podziwem i jejku nie wiem co napisać po prostu wyjebane w kosmos! kocham to <3 macie talent do pisania i podoba mi się sposób w jaki piszecie! po prostu cudowny wyjebany w kosmos rozdział! :P czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  2. awwww ;*************** kochanie <333 zajebisty <333333 kc cię normalnie !!!!!!!!!!!! @Maliakowa_NIka <333333

    OdpowiedzUsuń
  3. awwwwwwwwwwwwwwwwwwww!♥♥♥
    to jest ZAJEBISTE CUDOWNE BOSKIE!*.*
    uwielbiam jak piszecie!:3
    i awwwww ona jest z Harry'm!<33333333333333333333333333
    czekam na następna oby SZYBKO BŁAGAM!♥
    pozdrawiam @DreamyForeverr

    http://life-forever-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. awwwwwww fajnie się zrobiło Lexi z Harrym no genialnie ;) ciekawam jestem jak zareaguje na to Zayn ^^ będzie się działo :P czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i zapraszam do mnie http://we-can-go-out-any-day-any-night.blogspot.com/

      Usuń
  6. gwbdkwydbxkwuebdlaudn, świetny rozdział *-*
    Nialler jak zawsze słodki. Ciesze się, że Lex jest z Harrym, ale mam nadzieje, że to nie wpłynie źle na Zayna i ich stosunki :)
    Czekam na nn
    WESOŁYCH ŚWIĄT x

    @_karolaaa_

    OdpowiedzUsuń
  7. zajebiaszczy ! <3 dodajcie szybko nastepny ....

    OdpowiedzUsuń
  8. Lex zajebiście ale sytuacja z Niallerem ma się nie powtórzyć! Wreszcie się zdecydowałaś na Hazze tylko co ty zrobisz z Zaynem?! Kocham i czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  9. ZAJEBISTE JAK ZAWSZE <3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  10. omg omg swieeetnie ;3333
    czekam na kolejny ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. http://foundthedestination.blogspot.com/
    zapraszam . :)
    + pojawił się prolog na nowym opowiadaniu...
    http://newcitynewlifestory.blogspot.com/
    pozdrawiam i wszystkiego dobrego w nowym roku. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No ten już fajowski <3 K.

    OdpowiedzUsuń
  13. Awwwwww *____* zajebisty !! Kocham twoje imaginy :D czekam na kolejny ;33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie są imaginy cwelu

      Usuń
  14. Świetny rozdział.! Po prostu brak słów:P Awwwwwwwwww Lexi i Harry<3 Mam nadzieje że Zayn nie bd się na nich gniewał bo pasują do sb:D

    OdpowiedzUsuń
  15. GENIALNY ROZDZIAŁ! Na taki właśnie czekałam , że wszystko dobrze się ułoży!
    Tylko...co z Zaynem? Co będzie jak się dowie?
    Już nie mogę się doczekać następnego , dodawaj szybko :)
    http://truefriendshipandmaybelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham ,kocham a ta sytuacja z Niall'em awww :3

    OdpowiedzUsuń
  17. GRATULUJĘ! WŁAŚNIE ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO LIEBSTER AWARDS!! WSZELKIE INFO NA MOIM BLOGU : http://showwith1direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Niesamowity rozdział ! <3
    Naprawdę szybka zmiana akcji ale chyba o to właśnie chodzi !
    Czekam na kolejny i mam nadzieję, że akcja się rozwinie . ♥
    asiaa1Dkiss

    OdpowiedzUsuń
  19. [spam]
    "Rivendale Hospital to placówka dla młodzieży między szesnastym, a dwudziestym pierwszym rokiem życia, która zmaga się z wieloma problemami. Anoreksja, schizofrenia, depresja czy próba samobójcza to jedne z wielu przeszkód jakie stają im na drodze. Czy ktoś będzie w stanie pomóc tym zagubionym nastolatkom? A może zdecydują się na inne środki pomocy? Jak w nowym miejscu poradzi sobie siedemnastoletnia Elle? I czy przez to wszystko pomoże jej przejść stała mieszkanka szpitala - Fleur? Oczywiście jak w każdej historii pojawi się wątek miłosny, który zapewne jeszcze bardziej namiesza w życiu bohaterów. " zapraszamy na naszego nowego bloga ---> http://sick-mad-sad.blogspot.com/ ~ Elle and Fleur ♥ x

    OdpowiedzUsuń
  20. http://heart-attack-kimbery-crawford.blogspot.com/ Masz nominacje odemnie:D Szczegóły w poście. Liebster Award
    Pozdro Izkaxxx

    OdpowiedzUsuń
  21. http://anywhere-with-you.blogspot.com/ odwiedzisz? dopiero zaczynam : >
    * BLOG ŚWIETNY! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo podoba mi się twój blog. Na prawdę świetny.


    Mam pytanie. Bardzo podoba mi się pomysł z gifami... czy mogła bym go wykorzystać w moim blogu? :D xx
    Pytam bo... nie wiem, może ci się to nie podobać czy coś.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nominowałam Cię do Liebster Award.
    Więcej informacji tutaj:http://aliceworldandonedirection.blogspot.com/2012/12/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  24. OMG! Zaaaaaaaaajebiście <3 Nareszcie razem! Przeciwieństwa się wreszcie przyciągnęły. W sumie nw czmu, ale na tej huśtawce, to chciałam żeby Niall ją pocałował:))) <3 Ale jest OMG <3
    @Ola143Cody
    zapraszam do sb na bloga z pazurkami:
    http://nail-art-ola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. hej, na live-truth-love.blogspot.com pojawił się nowy rozdział z perspektywy Molly. dopiero zaczynamy, więc jeśli nas nie czytasz to serdecznie cię zapraszam, zaobserwuj, wyraź własną opinię xx - effy

    OdpowiedzUsuń
  26. Nominowałam Cię do LIEBSTER AWARD NA MOIM BLOGU
    http://one-magic-story.blogspot.com/
    ZAPRASZAM. ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej nominowałam Cię do Liebster Awards! Więcej informacji tutaj:
    http://harry-styles-my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Cześć ! Chciałabym ciebie zaprosić na czternasty rozdział z perspektywy Suzie. Uprzedzam tylko, że kompletnie mi nie wyszedł. Jednak jeśli chcesz dowiedzieć się dlaczego starsza siostra Bailey chciałaby, by dzień opisany w rozdziale był snem, a nie jawą to może jakoś to zniesiesz :)
    www.sweet-sounds-of-his-voice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetnie piszesz , bardzo mi się podoba i myślę że będę wpadać tu regularnie , mogłabyś zajrzeć u mnie na bloga , jest to dla mnie ważne :*
    http://wordsxhurt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  31. zapraszamy na nowego bloga!! mam nadzieje że się nie zawiedziemy i wpadniecie ;D believe-in-ya.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Zostałaś nominowana do Liebster Award ! Pytania i wszystkie informacje znajdziesz na moim blogu :) http://believe-in-ya.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. O KURWA, KURWA, KURWA, KUUURWAAAAAAAAAAAAA !
    Jakie to ... WYJEBANE W KOSMOS ! Jesteście najlepsze. <3

    OdpowiedzUsuń